Wielobóstwo w Maroku czyli Bóg nie jest jeden i nie jedyny.

Na pewno nie teraz, na pewno nie w świętym miesiącu jakim jest Ramadan.

Co ty mówisz? Anioł z Prawego Ramienia łapie się za głowę…wypluj to !

Ha ha ha! – Nie wolno pluć bo roznosi się zarazki, nie słyszałeś ? W telewizji mówią, że bardzo groźny wirus się tak roznosi i przykleja do podeszwy buta! W Maroku od 10 marca już umarło 158 osób nie wiadomo na co ale umarło nie słyszałeś ?? – nie kuś ją do złego – pokłada się ze śmiechu Anioł z Lewego ramienia niech mówi! Prawdę mówi – popatrz na około co się dzieje – Telewizja jest Bogiem! Polityka to Królestwo Niebieskie! A dostęp bedą mieli Ci co się słuchają ! Ha Ha ha – zaciera ze szczęścia ręce.

Anioł Prawy czuje, że słabnie jego Energia Dobra, Energia ( Bóg) którego zna robi się zamazany , mało wyraźny a może to nie jest wina ludzi którzy idą ślepo jak barany w otchłań, może to jest wina iż w międzyczasie tzw. „kwarantanny” montują tu na osiedlu kolejny nadajnik ?

Świat stanął w miejscu. Kwarantanna w Maroku trwa, nie dość ze nie można wychodzić z domu bez ważnego powodu( ciekawe dlaczego?) to jeszcze nie można wyjeżdżać poza granice miasta .

Jak to stanął – posłuchaj ! – próbuje znowu wykrzesać coś z siebie Anioł z Prawno Ramienia

Wyglądam za okno, chociaż nie muszę wyglądać. Bo wiem. Słyszę. Samochody krążą z punku A i wracają dłuższą drogą . Motocykle, obwoźni sprzedawcy, pasterze, selekcjonerzy śmieci czyli ci najbiedniejsi którzy żyją z tego co znajdą w kontenerze, szczekanie psów ( no ale to było jest i będzie zawsze) . Wre jak w ulu. Tylko do 18.00, bo potem tanią benzynę mogą spalać tylko krążące wozy policyjne oraz „rebelianci” lub zdzierać podeszwy butów Ci którzy coś wypasają.

I niby życie toczy się w Maroku jak zawsze ale .. no właśnie , to wszystko pozory . Ruch toczy się w kole zamkniętym, wyjazd poza miasto jest niemożliwy. Dom – sklep – kosz na śmieci. Ewentualnie zawód uprzywilejowany.

Klatka, pułapka,zabawka!

Zagrajmy w tą grę razem! Mówią Ci co wiedzą dlaczego tak mówią! A reszta idzie jak stado baranów aby nie być tym baranem w oczach innych . O ironio!

W Maroku zawsze człowiek, który czyta był kimś lepszym ( tak się przyjęła ostatnia monoteistyczna religia w tym kraju) Nie ważne co czyta i czy jest to zrozumiałe dla ogółu, ważne że czyta. A ważny i wpływowy go popiera.

20 kwietnia Król ogłosił po bezprawnej, przymusowej akcji mierzenia temperatury wszystkim, którzy mieli zamiar zrobić zakupy w dużych supermarketach, iż stan zawszenia kraju przedłuży do 20 maja. Klatka – pułapka – zabawka !

A ja się pytam, gdzie są LUDZIE WOLNI?

Może na dalekiej od Agadiru pustyni? Może w górach Atlasu, oazach pod palmami ? Na pewno nie ma ich w Makzenie! Nawet w takiej „wiosce wakacyjnej” jaką jest Agadir – zawsze traktowany z przymrużeniem oka – tutaj też Ludzi Wolnych na palcach jeden ręki można naliczyć. Jedno jest pewne miasta makzenu ( zarządzane od 8 wieku) toczą się innymi prawami – prawami MEDIÓW i tych którzy im za to płacą aby było tak jak jest.

Wirus ? A tak …”politique”

I ?

I nic.

Maska – a tak Król powiedział że …. – bo tak trzeba to Ty nie wiesz???

Bo niby życie toczy się normalnie. Na pozór.

25 kwietnia muezin o 5.59 obwieścił nowy miesiąc w Maroku – miesiąc święty czyli Ramadan. Miesiąc kiedy nastąpiło zesłanie słów Bożych ( patrze moje posty kategoria : Ramadan)

Ramadan ? Czy to już ? Bo nie zauważyłam …. mówię sama do siebie

Anioła z prawego ramienia dzisiaj boli głowa , co jest stanem wyjątkowym , gdyż to zazwyczaj jest na odwrót..

  • Nie mogę tego zrozumieć, jęczy mi od rana do ucha – choć pojedźmy jeszcze raz do miasta i sprawdzimy czy aby na pewno nie sprzedają „ chebbakia” „sellou” a może będą chociaż sok pomarańczowy wyciskać* …
  • Przecież dopiero wróciliśmy, widziałeś ze nie ma…
  • Ale zobaczmy raz jeszcze, może się coś zmieniło – mówi ze łzami w oczach

Pojechałam po raz trzeci na obchód miasta , większość ciastkarni zamknięta, za to można w sklepie kupić składniki i samemu zrobić.

Udało mi się jednak u znajomego sklepikarza kupić domowej roboty chleb, wyciągnięty spod lady, beghrir, msemen i kostkę masła , nieoficjalnie też dowiedziałam się gdzie można dostać jeszcze chabbakia!

Teraz mnie boli głowa i pytam po raz kolejny:

Gdzie są Ludzie Wolni? Niech mi ktoś da znać dlaczego pozwolili sobie odebrać tradycje świętowania Ramadanu ? Podobnie jak mój Anioł z Prawno ramienia, nie mogę uwierzyć, że niemożliwe stało się możliwe.

Bez zapachów, straganów ze świątecznymi smakołykami, bez świątecznie ubranych ludzi bez radosnych zakupów, bez wspólnych modlitw i wieczornych spacerów do rana nie ma obchodzenia Ramadanu.

19.13 zachód słońca, potem smutno zachrypiał muezzin, obwieszczając porę modlitwy. I wszystko stanęło w bezruchu. Znowu. Tylko wiatr wyje i wyje .

* zbliżający się święty miesiąc Ramadan można było poznać m.in. po tym, iż wszędzie sprzedają słodkości, które się jada na świąteczne śniadanie. Przed sklepami rozstawiano specjalne świąteczne lady, na których w stosach piętrzyły się daktyle, orzechy, słodycze, i butelki ze świeżo wyciskanym sokiem.

Tagi:

2 myśli na “Wielobóstwo w Maroku czyli Bóg nie jest jeden i nie jedyny.”

  1. Nam w Polsce rząd zepsuł tak Święta Wielkanocne, zabraniając spotkań rodzinnych, pozbawiając wszelkich uroczystości Wielkiego Tygodnia, Rezurekcji i świętowania Wielkanocy. Na szczęście policja miała już chyba dość łapanek ludzi na ulicach i karania ich mandatem za wychodzenie z domu, bo jednak w niedzielę i poniedziałek dało się wyjść, by odwiedzić najbliższą rodzinę. A gdy tylko skończyły się Święta, to natychmiast rząd poluzował obostrzenia, pozwalając nam na wychodzenie do parku czy do lasu. Dzień wcześniej wyjście do parku groziło zarażeniem się (chyba tylko od drzew, ptaków i wiewiórek?), zapłaceniem wysokiego mandatu, a dzień później już było to legalne i niczym nie groziło. Cóż, rządzący lubią czuć, że mają władzę nad ludźmi. I tak jest wszędzie, niezależnie od ustroju politycznego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *