magiczny proszek „ra’s al – hanut „

Nie ma czegoś takiego w Maroku jak „przepis”. Nikt tu niczego nie zapisuje, chyba że obcokrajowcy tworząc swe „pamiątki z podróży” .
W Maroku, każdy kto gotuje, wie iż ra’s el-hanut to najważniejszy składnik do prawie każdej potrawy.
Ale co to jest „ra’s el- hanut”?

Gwarno jak w ulu. Tysiące kolorowych pszczół mówiących ludzkim głosem przewija się w te i we wte.
W powietrzu unoszą się zapachy, zefirek wpycha mi je w nozdrza. Trudno wybrać do którego straganu podejść. Mięta miesza się z cynamonem, goździki z kawą. Łechce mnie w nos kmin rzymski.
Kupie kawy. Postanawiam, jak szaleniec tańczący na szkle i zatrzymuję się przy straganie gdzie część kolorowych pszczół utknęła również.
A w workach! Tony ziół! Czegóż tu nie ma…
Patrzę jak przebierają w palcach ziarna sezamu, jak rozcierają tymianek …
Kiedy sprzedawca, trzymający w dłoniach wielką chochle do nabierania tych smaków, pyta mnie co podać,
zapachy wywiercają mi dziurę w mózgu i zapominam o kawie.
– Poproszę coś… sama nie wiem co…plącze się. Chciałbym wszystko… nie wiem co wybrać. Patrzę na tą chochlę sprzedawcy a on uśmiecha się spod wąsa i mówi.
– Mam coś dla Ciebie – zaraz przygotuję.
I zaczyna tańczyć pomiędzy workami. Nabiera na tą chochle po odrobinie tego i owego i wrzuca do wielkiego młynka.
Rzrrzrzrzrzrzrrzzzzz—-słyszę warkot i po chwili unosi się w powietrzu wielka chmura czegoś, co pachnie tak, iż mam ochotę złapać ten zapach i zatrzymać na zawsze.
– Aaaaa!psik! – wymknęło mi się….
– Ha ha ha, ostra papryka wywierciła ci dziurę w nosie – śmieje się sprzedawca i podaje mi ten pachnący worek z tym czymś co przed chwilą zmielił.
– co to jest? – pytam
– to jest właśnie to co chciałaś – wszystko co mam najlepsze tutaj czyli ra’s el-hanut – głowa mojego sklepu.

Woreczek z magiczną przyprawa sklepu przechowuję zawsze po ręką w kuchni. Dorzucam do rosołu gdy zima za oknem, do duszonych ryb gdy lato w pełni, do zielonego bobu gdy wiosna rozkwita i do kremu z dyni gdy jesień złoci się za oknem. A w Maroku? Do wszystkiego. Zapach ra’s el hanut unosi się w każdej kuchni.

Dodaj komentarz