tajin

Tajine ( czyt: tadżin) to gliniany garnek, który ma każda gospodyni w Maroku.  Nie jeden a kilka, począwszy od takiego malutkiego dla jeden osoby a skończywszy na takim który pomieści danie dla 6 osób. Tadżin  składa się z misy i szpiczastej pokrywy , najlepiej z dziurką aby uchodziła para podczas duszenia.
Wszystkie potrawy w Maroku tradycyjnie duszone są właśnie w takich glinianych garnkach i nazwa danej potrawy pochodzi od nazwy tegoż naczynia, np.: „tajine djaj” (  garnek z kurczaka) .
Chcą zamówić coś na obiad lub kolacje w restauracjach mówimy iż chcemy” tajine”, czyli garnek, a jaki garnek to juz zależy gdzie jemy. Jak w lokalnej jadłodajnie lub w domu,  to kucharz da nam akurat taki, jaki zrobił na dzisiaj. W restauracjach, gdzie mamy karty „menu”, możemy sobie wybrać czy chcemy:
tajine wołowy, jagnięcy, rybny itp…

Kupując garnek wybieramy dobrze ulepiony, nie popękany, nie malowany kolorową farbą wewnątrz. Na zewnątrz może być pomalowany, bo to w duszeniu potraw nie przeszkadza. Z dziurką czy bez? Zdania są podzielone, najlepiej samemu wypróbować, ja jestem za dziurką.
Można go położyć w domu na gazie, na palniku z płytą aby się nie przypalił. Można jak w Maroku dusić używając butli gazowej. Sprawdzi się  nawet na piknikach pod namiotem.  Można, jak moja sąsiadka tradycyjnie na dachu, wykorzystując taka specjalna podstawkę na węgiel drzewny, który kupuje się najczęściej tam gdzie garnek .

Stragany z garnkami znajdziesz wszędzie, w całym Maroku, gdyż jest to ogólnodostępny towar do codziennego użytku. Jak już kupisz,  wystarczy na początek przed duszeniem potraw, zagotować w nim wodę, a potem cieszyć się fantazjując z produktami.

Marokanki wrzucają do garnka, to co akurat maja w danym dniu pod ręką. Dlatego „tajine” to danie pełne niespodzianek. Zawsze.
Bisaha!

Tagi:

Dodaj komentarz