Wakacje do góry nogami *

Zimą noce w oazie bywają różowe..

W jakiej oazie? Dopytuje się mój Anioł z prawego ramienia – przecież to nie oaza a zagajnik, tutaj nie ma oaz…

No i co z tego że nie ma , noce jednak mogą być różowe !

Moje wakacje w Polsce, po latach spędzonych w Maroku są wyjątkowe, raz że to mój najdłuższy urlop , ma już 3 miesiące, (ostatnio tak długo w Polsce byłam 11 lat temu, kiedy wychowywałam psa z Sahary :)) a dwa, że w końcu mogę odpowiedzieć na pytania moich turystów, zadawane na moich wyprawach po Maroku. Pytania te nigdy nie były łatwe , bo na przykład

A jaka będzie pogoda?

Ale gdzie ta pogoda ma być? – odpowiadałam pytaniem

No jak to gdzie , przecież w Maroku !

No właśnie…ten kraj ułożony jest jakby z kawałków kolorowych płytek, tak różnorodny, iż nie da się w jednym zdaniu o nim odpowiedzieć, tak samo jest z pogoda, to istna mozaika, układanka , bo w ciągu paru dni w podróży możemy doświadczyć wszystkich pór roku, szczególnie zimą. W słońcu za dnia jest lato, nocami zima a nawet śnieg w górach, wiosna objawia się kwitnącymi migdałowcami a i jesień można zaleźć na trasie, bo czasami może popadać .

Zawsze tłumaczyłam – to nie tak jak u nas w Polsce, gdzie jak jest zima to jest zima. Teraz okazało się jak bardzo byłam w błędzie 🙂

Grudzień w Polsce zaskoczył mnie 4 porami roku, no dobrze nie ma tu afrykańskiego słońca, przed którym w Maroku w południe, gdy jest 25 C musisz się rozbierać a kiedy zachodzi ubierać i to od razu, bo noc przychodzi jak jakiś zbir, znienacka i bez uprzedzania zarzuca zimny całun…

Ha ha ha – śmieje się mój Anioł z lewego ramienia, wszystko w tej Polsce na odwrót , w Maroku jak wychodzisz z domu to się po chwili rozbierasz bo wychodzisz ubrana jak teraz tutaj w puchowej kurtce czapce i zimowych butach. Wychodzisz z domu aby się ogrzać!

Dobrze, że nie powiedział jak idę spać, bo te grube wełniane swetry które przywożę z Polski to są moje „piżamy” – śmieje w duchu

W Maroku w domach się niczym nie pali , ani nie są to domy ogrzewane, więc trzeba sobie radzić inaczej 🙂

Zimą noce w Polsce bywają różowe a drzewa czarne

a krzaki złote

To prawie jak w Maroku – rozmarzył się poczciwy Anioł z prawego ramienia

Ten złoty kolor który oświetla zimowy krajobraz w Maroku jest teraz tym tajemniczym łącznikiem pomiędzy tymi odległymi światami, niby tak daleko a jednak blisko 🙂

*Ci którzy byli na moich wyprawach, pewno pamiętają, iż wszystkie opowieści o Maroku rozpoczynałam zawsze od : ” i pamiętajcie w Maroku wszystko jest na odwrót, jak ktoś z Was myśli logiczne, że to tak ma być i już to nie tutaj nie w tym kraju , teraz podczas tych wakacji w Polsce świat wywrócił się do góry nogami 🙂

Dodaj komentarz