Wyścigi

Marokańczycy od dawana są znani jako naród odnoszący sukcesy w niektórych dziedzinach sportowych jak np. bieganie.

Jednak od marca tego roku, rząd zaczął rozpowszechniać nową dziedzinę sportową. Nie każdy ją polubił ale aby wygrać w tym wyścigu, do którego zgłosiło się wiele różnych państw rząd marokański co jakiś czas, dokładnie 10 dnia każdego miesiąca, dopinguje społeczeństwo i ogłasza rekordy jakie udało się osiągnąć w wynikach.

Pewno by się nie udało, bo człowiek nie lubi zmieniać swoich przyzwyczajeń, gdyby rząd nie stosował różnych metod zmuszania do uprawiania tego sportu. Bombarduje informacjami cały czas we wszelakich mediach i na ulicach, w sklepach i dosłownie wszędzie, jak się należy zachować aby być coraz lepszym. Z miesiąca na miesiąc rząd osiąga coraz to lepsze wyniki.

Ta nowa dyscyplina sportowa polega na osłabieniu ciała i ducha. Wydaje się to dziwne, ale trend się przyjął bardzo dobrze wśród społeczeństwa. Tak jakby ludzkość czekała na takie nowe wytyczne, które powodują że, jak w takim wielkim teatrze jeden przemawia ( dyryguje) a reszta to robi, na rozkaz. Zupełnie bezmyślnie. Jakby czekali na kogoś kto zdejmie z nich ciężar odpowiedzialności za życie.

Aby nikt nie próbował nawet w myślach ( zresztą mało kto myśli ) odejść od rozkazów, to „dyrygujący” codziennie podają we wszystkich mediach informacjami o wynikach. Zawsze jak się zbliża 10 dzień danego miesiąca rząd robi wszystko aby padały rekordy: czyli wczoraj padł rekord i 1140 osób okazało się zarażonymi tą nową dyscypliną sportową.

Bo wiecie moi drodzy, cała zabawa w ten sport polega na tym, iż został stworzony pewien nowy wirus i on jest tym głównym pożywieniem dla tych sportowców ( nie ma się co dziwić, że tak łatwo im idzie pobijać te rekordy bo wirusy każdy w sobie nosi).

Dyrygujący tak są zadowoleni ze swoich osiągnięć i tego co zasiali w głowach sportowców ze po ogłoszeniu wyników zamykają nie tylko kraj na 4 spusty ale również zamykają największe miasta, głownie znacząco gospodarczo. Tam gdzie serce biznesu …

Ludzie zamknięci barierkami i otoczeni bramkami policji i wojska. Pilnują ich czołgi i kolczaki aby nie mogli uciec . Ogłasza również że tylko izolacja od drugiego człowieka ich wyzwoli . Robią im testy pro forma, ale to ważne bo wówczas ich posłuch wzrasta i każdy kto ma po prostu słabszy dzień i nie daj boże temperaturę jest od razu oddawany w ręce sanitariuszy i nawet jak mu nic nie dolega zaczyna świrować otoczony presją innych. Od marca czyli w przeciągu 6 miesięcy umarło już 530 osób! 530 osób w 35 milionowym kraju, czy wy zadajcie sobie sprawę co to oznacza? Dla rządu to nie za dobre wieści i droży dalej. Zamyka społeczeństwu usta i oczy. Nakłada kary za nieposłuszeństwo. * Wprowadza godziny policyjne.

Bo nie wiem drodzy czytelnicy czy wiecie ale wiara w coś istnieje tylko wówczas jak jest dużo wierzących. I rząd się o to stara . I tak z tygodnia na tydzień najbardziej waleczne ugrupowania dużych miast stają się świetnymi zawodnikami i na pewno pomogą dyrygującym w dążeniu do celu i wygranej. Rząd ma o co walczyć bo te międzynarodowe igrzyska są finansowane przez potężne instytucje. Rozdają pieniądze aby uzyskać zamierzony efekt. W Maroku Król nie jest bardzo skąpy, co jakiś czas rzuci gorsz lub jakiś pomysł, który ma już zadowolić wszystkich ( sam pomysł) Ale tutaj nie można obłowić ( zarobić na tej nowej dyscyplinie sportowej) się jak w Europie, większość społeczeństwa nie ma szans dostać ani gorsza , a tak zwane grube ryby ( duże i średnie firmy) muszą zadowolić się 200 euro zasiłku na miesiąc.

Jak widać sport to bardzo prosty w „obsłudze” Każdy go może uprawiać bo nie trzeba się wcale wysilać ani myśleć. Stopniowo też może stać się ulubionym sportem , tym bardziej że nieosłabiony organizm nie ma szans wygrywać w innych dziedzinach. I o to chodzi dyrygującym i o kasę.

*Muszę rozwinąć temat, bo oczywiście Alicja i parę jej znanych osób nie podążają za tą nową dyscypliną sportową i nie dali sobie zasłonić ani twarzy ani oczy ani wdrożyć żadnych nowych przepisów. Podróżując po całym południowo – wschodnim i zachodnim Maroku (muszą dodać iż społeczeństwo w Maroku nie podróżuje bo boi się oddalać od swoich domów, a każda próba przemieszania się jest negowana przez rządzących ), przemierzając kraj z Agadiru do Marrakeszu czy wyizolowanego i martwego obecnie miasta Ouarzazate, aż na daleka Saharę do pięknego miasta Laayoune, doświadczyli jak bardzo te przepisy są pro forma. I jak ci którzy je ogłaszają ich nie stosują, Wiadomo nie dla nich te igrzyska. Oni zdobywają tylko nagrodę główna. Alicja zauważyła również coś dla niej smutnego iż przykazanie nie będziesz miał innych Bogów przede mną przestało obowiązywać…że mało kto o tym pamięta, iż rządowa paplanina i polityka stała się ważniejsza od samego człowieka. No cóż. Czasy się zmieniają.

Dodaj komentarz