Zgromadzenie ( jamaa )

Słyszysz? – szarpie mnie za ramie „lewy” Anioł

Otwieram jedno oko , ciemno i zimno, próbuje je zamknąć a ten znowu nadaje:

Słyszysz! Obudź się i słuchaj! – wrzeszczy

Otwieram znowu to jedno oko i mówię :

Nic nie słyszę, daj mi spokój chce spać, która to godzina że mnie zrywasz na równe nogi! Co mam znowu słyszeć ?

Jest Wschód słońca, czas nawoływania na modlitwę – mówi mi do ucha

I co z tego! – przykrawam głowę poduszką

Nic, chciałem tylko powiedzieć ze muezin nie śpiewa – z zadowoleniem aż zaciera ręce

Otworzyłam drugie oko, nasłuchuje …cisza…

Bóg jest wielki, jeden jedyny …

Pięć razy dziennie unosi się w świat nawoływanie muezinów z meczetów w całym Maroku i nie ma zmiłuj się, pogoda czy nie pogoda muezin wolnego nie bierze, czasem chrypie, kaszle smarka beka ale jest i próbuje przypomnieć zainteresowanym że TO TA PORA.

Alicja przemierza kolorowe rejony Maroka z wycieczką zagranicznych turystów. Zatrzymują się na przerwę w małej subsaharyjskiej osadzie.

Słonce przekroczyło zenit i słychać śpiew muezina.

Paru mężczyzn ubrano na biało zmierza do meczetu. Kolor czystości a i jednoczenie elegancki, tradycyjnie noszony tylko przez mężczyzn przy wielkich okazjach – z paroma wyjątkami, ale nie teraz o nich.

  • Pani Alicjo, Pani Alicjo a dlaczego ONI nie biegną na modlitwę?Przecież ich wołają – pyta mnie zdumiony turysta
  • Pani Stasiu a dlaczego mają biec na modlitwę, jak dzwony biją to czy wszyscy zawsze biegną ?
  • No ja myślałam że to obowiązek … ze Oni tak wszyscy muszą…mówi zmieszany
  • Modlą się tylko Ci, którzy praktykują religię, poza tym po liczbie idących do meczetu nie można stwierdzić czy dużo czy mało osób się modli, bo jak ktoś jest praktykującym muzułmaninem to może się modlić wszędzie, za wyjątkiem miejsc nieczystych. ..
  • Czyli ? Jakie to miejsca – pyta Stasio zaciekawiany
  • Łazienka, bo w otworach z wodą niepoświęconych dżiny 🙂 🙂 ( jak uparcie wmawiała mi moja dawna sąsiadka ) wysypiska śmieci i cmentarze po których nikt o zdrowych zmysłach nie chodzi, bo raz, że tam nic nie ma a dwa, że jak już to można trafić na złego dżina. …
  • Ale Pani Alicjo proszę zobaczyć, ze tak czy owak, prawie nikt się tu nie modli ….Każdy siedzi w kawiarni lub pod domem…
  • Pani Stasiu, może mają ważniejsze sprawy na głowie…? No i to, że ktoś mieszka w kraju gdzie główna religią stała się najnowsza monoteistyczna , to nie znaczy że każdy ma się modlić. Bo w przeciwieństwie do innych religii , które tu były wcześniej, czy prastarych wierzeń opartych na przekazie ustnym , ten kto czyta jest KIMŚ, dlatego tubylcy zaczęli czytać…każdy chce być kimś lepszym prawda ? To tak jak wszędzie. Na Całym świecie. Jeden się modli drugi nie. Starsi dalej modlą się do skał, Ciał Niebieskich próbując uciszyć wiatry, ale młodzi się z tego śmieją i często wstydzą się, jak nieuczonych rodziców mają, bo sami zaczęli czytać Pismo Święte a to jest prestiż i budzi szacunek we wiejskiej wspólnocie…taka moda była i jest. Czy to dobre czy złe? Każdy żyje po swojemu, tak jak Pan widzi. Nikogo tu w Maroku religia zbytnio nie obchodzi. Jeden się modli drugi nie. Bo to bardzo prywatna sprawa. Koniec przerwy !
  • Wastaja! Wastawaj ! – tym razem nie Aniołowie budzą ale Zimny Wielki Nos, który domaga się bladym świtem spaceru

Raz chętniej raz nie chętnie udaję się przed nawoływaniem na poranna modlitwę na spacer z psem a wracam już po . Chór muezinów o poranku niesie się hen, hen, przez całe pond pół milionowe miasto jakim jest Agadir . Lubię go słuchać.

Tym razem , zgodnie z zakazem wydanym przez Króla, zanim zamknęli kawiarnie i hotele, został wprowadzony zakaz gromadzenie się na modlitwach i zostały zamknięte wszystkie świątynie ( w Maroku są 3 , każdy ma swoją: Żyd, Chrześcijanin i Muzułmanin ).

I po raz pierwszy podczas spacerów z Zimnym Noskiem nie towarzyszy mi śpiew muezinów, czasami rano z osiedla obok jakiś zaspany nieśmiały głos się odezwie… Cicho, cicho sza.

Nie podskakuje na fotelu 5 razy dziennie, jak z meczetu pod blokiem obok muezin przypomina że to ta pora. Nie wiem, czy bardziej niezwykły jest brak dzieci na ulicach czy brak serenad muezinów. Tak jest w Agadirze. ( Z wywiadów ze znajomymi z różnych rejonów Maroka, muezin nie zaprzestał swojej pracy), To otocznie wokół mnie wyszło poza utarte schematy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *